Międzyszkolny Dyskusyjny Klub Filmowy „13” – projekcja filmu „Opowieści, które żyją tylko w pamięci”
Środa, 18.11.2015, godz. 18:00
Sala Kameralna, ul. Jana Pawła II 5
Od lat skrywana tajemnica ujrzy światło dzienne? Uśpiona osada na końcu Brazylii nagle zacznie wracać do życia, wyrwana z codziennego marazmu. Niezwykła filmowa baśń Júlii Murat z muzyką m.in. zespołu Franz Ferdinand!
Bilety: 30 złotych (karnet na 6 spotkań MDKF), 10 złotych (bilet na pojedynczy seans) na www.bilety.soksuwalki.eu i w kasie SOK.
„OPOWIEŚCI, KTÓRE ŻYJĄ TYLKO W PAMIĘCI” (Argentyna, Brazylia, Francja, 2011)
reżyseria: Júlia Murat
scenariusz: Júlia Murat, Maria Clara Escobar, Felipe Sholl
Zainspirowana lokalną legendą poetycka historia wioski w brazylijskim interiorze, gdzie czas dawno stanął w miejscu. Wyczekując z utęsknieniem deszczu ostatni żyjący mieszkańcy fikcyjnej Jotuomby spędzają czas na rozmowach, grze w bule i wspólnych posiłkach.
Pewnego dnia do zamkniętej społeczności przybywa Rita, młoda fotograf zafascynowana aurą zastygłego w czasie miejsca. Dziewczyna tchnie nowe życie w uśpioną osadę, wnosząc do codzienności starszych ludzi delikatny urok młodzieńczej radości. Jednak gdy zacznie dopytywać się o klucz do zamkniętego cmentarza, mieszkańców ogarnie niepokój. Ich najgłębiej skrywana tajemnica ujrzy światło dzienne.
Julia Murat stworzyła piękną i pełną ciepła baśń o cyklu odradzającego się życia. Zagubiona w czasie i przestrzeni Jotuomba, której mieszkańcy żyją wspomnieniami minionych dni przywodzi na myśl literackie klimaty realizmu magicznego.
Niepowtarzalną atmosferę filmu tworzą nastrojowe kadry przypominające zbiór starych fotografii, które reżyserka umiejętnie łączy z nowoczesną muzyką m.in. zespołu Franz Ferdinand, a miękkie, czarno-białe zdjęcia Rity w tradycyjnej technice fotografii otworkowej pozwalają widzowi zajrzeć w głąb duszy mieszkańców niezwykłej osady.
Pełen alegorii i symboli film Julii Murat skrywa uniwersalne przesłanie o przekazywaniu tradycji i przechowywaniu wspomnień.
Zrealizowano przy wsparciu PISF
Patronami medialnymi Dyskusyjnego Klubu Filmowego 13 w Suwalskim Ośrodku Kultury są:
KOLEJNE FILMY W DYSKUSYJNYM KLUBIE FILMOWY „13” (październik – grudzień 2015)
2.12.2015
„Chinka”, reż. Xiaolu Guo
Lu Mei, młoda Chinka znudzona życiem w rodzinnej wiosce postanawia, wyjechać do najbliższego miasta, Chongqing. Tam życie nie okazuje się jednak wcale łatwiejsze. Wkrótce po podjęciu pracy w fabryce zostaje wyrzucona i musi się zadowolić posadą w „salonie fryzjerskim”. Zakochuje się w poznanym tam Spikey’u, płatnym zabójcy na usługach miejscowej mafii, ale nie będzie z nim długo. Wkrótce Lu Mei wyjedzie do Londynu, gdzie małżeństwo może zapewnić jej spokojne życie. Czy Mei wystarczy monotonność dnia codziennego? W czasie swej podróży Chinka z zapadłej prowincji porusza się w mieszaninie kultur XXI wieku. Film pokazuje, jak ludzie, style życia, towary i muzyka w dzisiejszym świecie przekraczają granice między krajami i kontynentami.
16.12
„Nawet deszcz”, reż. Icíar Bollaín
Uważany przez wielu za najlepszy hiszpański film 2010 roku „Nawet deszcz”, to widowiskowa produkcja w gwiazdorskiej obsadzie (Gael García Bernal, Luis Tosar), napisana przez Paula Laverty’ego, scenarzystę filmów Kena Loacha, z muzyką Alberta Iglesiasa, na stałe współpracującego z Pedro Almodovarem. Na czele ekipy stanęła kobieta – hiszpańska reżyserka Icíar Bollaín („Moimi oczami”, „Mataharis”). Sebastian – reżyser idealista – i Costa, jego producent, realizują w Boliwii film o przybyciu Kolumba do Ameryki. Pragną ukazać wielkiego odkrywcę w sposób daleki od wyidealizowanej wersji szkolnych podręczników – na ekranie żądni złota Kolumb i jego świta brutalnie rozprawiają się z Indianami. Realizacja filmu idzie wyśmienicie do momentu, gdy w okolicy wybucha tzw. wojna o wodę, wywołana prywatyzacją wodociągów. Szybko okazuje się, że pomimo upływu 500 lat konkwista trwa nadal. Kiedyś wyzyskiwani przez konkwistadorów, dziś boliwijscy Indianie stają się ofiarami chciwych polityków i międzynarodowych korporacji. Rozpoczyna się podwójna walka rdzennych mieszkańców Boliwii z najeźdźcami z Zachodu – w filmie i w rzeczywistości. Costa i Sebastian staną przed trudną decyzją, czy są gotowi zrobić film za wszelką cenę, nawet kosztem indiańskich współpracowników i własnych ideałów.